Biuro Dr_Blackpeace
ocena: +25+x
larry.png

Ten foundationball to mój autorski awatar i jednocześnie rzeczywisty wygląd według niektórych osób. Kojarzony bardziej z węglem i Śląskiem niż z Fundacją.

Witajcie. Jestem Dr_Blackpeace, znany popularniej jako Larry. To moja strona autorska, napisana za którymś-tam razem, po iluś-tam podejściach (i iluś-tam piwach). Nie mam pojęcia, co napisać na sam wstęp, więc przybliżę ogólnikowo swoją postać.

Jestem głównym administratorem Polskiej Filii Fundacji SCP i jednocześnie czynnym pisarzem, posiadającym cały czas nowe (niekoniecznie dobre) pomysły na prace. Uważam, że fabularnie najlepiej wychodzą mi raporty dotyczące anomalnych lokacji, a one same są dla mnie ulubioną ''kategorią'' SCP. Jak sam twierdzę, w dziwnych miejscach i wymiarach drzemie nieskończony potencjał, a tylko od pisarza zależy, jak tajemniczy i interesujący on będzie.

Do innych ulubionych rzeczy na Wiki należy chorobliwe przepisywanie własnych prac, bez względu na ocenę. :P

Prywatnie nałogowy gracz World of Tanks (tu wstaw mema ''Larry: dzisiaj zrobię coś produktywnego! <poniżej złowrogo uśmiechnięty kot Tom wchodzący do pokoju, podpisany ''World of Tanks''>''), miłośnik zjawisk paranormalnych, opuszczonych i dziwnych miejsc, i ogólnie wszystkiego co mroczne. Poza tym alkoholik i nierób Oprócz tego miłośnik konkretnych napojów procentowych i osoba próbująca być kablem elektrykiem.

Jeżeli jesteście bardziej ciekawi mojej osoby, zapraszam serdecznie do zapoznania się z ''Moją Małą, Osobistą Kroniką'' zawartą poniżej. Znajdziecie tam informacje odnośnie mojej historii na Wiki, z porządkiem niemal chronologicznym (może coś gdzieś poprzestawiałem, ale to nieznacznie).



Moja twórczość

Biuro (sandbox) Dr_Blackpeace — główny sandbox i podstawowe miejsce pracy.

Biuro (sandbox) Dr_Blackpeace II — drugi sandbox, przeznaczony dla rzeczy technicznych i prac, których umieszczenie w głównym sandboxie spowodowałoby kolidowanie z kodem itd.

Biuro (sandbox) Dr_Blackpeace III — trzeci sandbox, początkowo funkcjonujący jako administracyjny, obecnie przemianowany na miejsce pracy pod huby, większe prace jak w przypadku II, aczkolwiek najczęściej funkcjonuje jako narzędzie do pracy nad fragmentami szkiców, gdyż podstawowy sandbox nie domaga na wersji mobilnej.

Raporty SCP-PL

Polska oryginalność!

Info: Dla estetyki i własnej wygody zalecam zamykanie jednego zawiniątka przed przejściem do kolejnego.

Raporty SCP-PL-J

Żarty się skończyły? To dopiero początek!

Raporty SCP-PL-EX

Było, minęło…

Prace kolaboracyjne

Info: Poniższe prace są albo przepisaniami mojego autorstwa, albo uczestniczyłem w tworzeniu jako współautor.


Opowieści

Opowieści nie są moją najmocniejszą stroną, gdyż preferuję twórczość pod postacią raportów SCP. Ale to nie znaczy, że nie napisałem ich kilka. :P

Ostatni dzień października — utworzone 7 listopada 2015

Chroniona Strefa 63 — utworzone 31 sierpnia 2016

Przeżyłem terminację — utworzone 26 października 2016

Co przyjdzie potem... — utworzone 23 grudnia 2018, opublikowane 31 grudnia 2018

Lista Grzybów Anomalnych — utworzone 26 czerwca 2019

Sztandar Czerwony — utworzone 31 marca 2020

Przyjaźń — utworzone 30 czerwca 2020

Jestem numerem jeden — utworzone 12 sierpnia 2021


Dzieła "bez SCP"

Znajdują się tu wszystkie pozycje w podanych zbiorach, które są mojego autorstwa. Zazwyczaj są to szybkie pomysły, które są zbyt proste dla ich większej realizacji.

Obiekty anomalne

Pozycje: 3, 4, 10, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 32, 34, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 68, 70, 76, 78, 83

Poz. 30 to administracyjnie usunięty raport innego autora, dostosowany i przeniesiony na listę.

Poz. 57 to dostosowany, przeniesiony, usunięty raport mojego autorstwa.

Zjawiska nadnaturalne

Pozycje: 2, 4, 5, 6, 12

Lokacje niewyjaśnione

Pozycje: 2, 3


Eseje

Bierzcie i czerpcie z tego wszyscy, to są nauki moje, które dla was zostały spisane

Zrozumieć Zrozumiane — opublikowany 8 lipca 2020. Porusza tematykę związaną z Obiektami Zrozumianymi, wyjaśniając podstawy dotyczące ich klasyfikacji przez Fundację.


Wysypisko

Docierając na sam koniec mojej strony autorskiej, postanowiłem przeznaczyć to miejsce na cmentarz dla wszystkich moich niewypałów, oddając im tym samym hołd jako rzeczy należące i zapisujące się w mojej historii. Nikt nie jest idealny, a te prace są tego przykładem. Z racji tego, że ich numery umknęły mi w pamięci, przybliżę jedynie nazwę i streszczenie, o czym była dana praca. Prac przepisanych, istniejących na liście nie umieszczam na wysypisku… bo w końcu istnieją, prawda?

Raporty

Słoneczne Kryształy — pierwszy raport, żółte kryształy zmieniające postać w anty grawitacyjną, świecącą ciecz.

Dom pani Rastawickiej — drzwi prowadzące do innego wymiaru — XIX wiecznego domostwa pełnego manekinów krawieckich. Żywych. Pozwano mnie o plagiat ''Efektu Domina'', zatem dla spokoju usunąłem.

Żałobna marionetka — pajacyk-voodoo, sprawiający, że bawiąc się nim nieświadomie wykonujesz ruchy przypominające ruchy ciała ofiar wypadków. Najbliższa Ci osoba umierała w ten sposób.

Hobby nekromanty — kościany ksylofon ożywiający zwłoki, sterując nimi przez melodie-komendy.

Pan Fajka — skip który przespał na sandboxie przejście w nowe standardy. Obraz wywołujący paranoję i koszmary senne z postacią z obrazu w roli głównej (kanciasta drewniana kukła mężczyzny w garniaku i fajką).

Piorunochron — pojedynczy piorunochron gdzieś w górach tworzący humanoidy z plazmy.

Anomalna cząstka elementarna — szybki skip na szybki mini konkurs — Fundacja odkryła i przebadała bozon Higgsa.

Kominy Fabryczne — trzy przemysłowe kominy-duchy zmuszające ludzi do odbudowy Fabryki. Wątek chodzących kominów poprawiony z dodanymi późniejszymi, wymyślonymi przeze mnie cechami i użyty w raporcie SCP-PL-293.

Wystrzałowy kaktus — kaktus wystrzeliwujący kolce, który po wbiciu się w ciało wstrzykiwały substancję powodującą powstanie narośli z nasionami kaktusa, które po czasie wystrzeliwały z niej.

Fletnia Pana — fletnia, która po zamknięciu w pomieszczeniu sama gra, dodatkowo po otwarciu drzwi powietrze jest chłodne, świeże, czuć zapach palonego ogniska. Podjąłem się nieudanej próby przepisania, zatem niech spoczywa w pokoju.

Piewca — a w sumie sam nie pamiętam o czym to było, ale miało być jako reakcja in joke.

On — przekiszony raport, który wrzuciłem tylko po to, żeby już nie kisł, po kilku przeróbkach. Po prostu jest coś, co sprawia, że w biały dzień zaczynasz dostrzegać kolesia w garniaku i masce zamiast jakiejś osoby, a po ponownym zerknięciu kolesia już nie ma, pojawia się w innym miejscu.

Fotoradar — Fotoradar, który pobiera sobie opłatę w wysokości ludzkich narządów. Obecnie w trakcie przepisywania.

Obiekt przechowywany — pierwsza próba podbicia listy 001. W skrócie: Obiekt przechowywany jest przechowywany, musi być przechowywany, bo gdyby nie był przechowywany, przestałby być przechowywany i nie byłby już obiektem przechowywanym.

Astrogrzyb — Coś nie pykło, gdy chciałem napisać zwyczajną, trójwymiarową dziurę w kosmiczną otchłań, która ma kształt grzyba.

Stek Tartarski — główny zamysł odnosił się do surowego mięsa psa, które po spożyciu powodowało, że okoliczne psiaki zaczynały mordować osobę, która tego dokonała. Mini pozyskanie dotyczące Grecji i mięsa Cerbera.

Opowieści

Poranna kawa — opowiadanie joke o poranku w pracy doktora B, który biedny nie miał jak się napić kawy. Począwszy od potrącenia przez zwiewającego klasę D po wypicie kubka trawy z SCP-294.

Trudne początki trudnej misji — wstęp do porzuconego projektu. W czasie wojny Polska Filia miała uciec do podziemi, a pod koniec konfliktu placówki zostały porzucone lub zniszczone. Odpowiedni ludzie mieli by na nowo odzyskać obiekty, które się tam znajdowały. Raporty je opisujące widziałem jako SCP-PL-XXX-PRA.

Przygoda małego Zbysia — nieudany sequel SCP-PL-194.

Śmierć Clyde'a Fostergranta — bez komentarza.

Dżdżownica — zbyt długo pozostawała nisko oceniona, abym spokojnie mógł spać (4+ od roku). Koncept ''nieokreślonej nieokreśloności'' — siły odpowiadającej za reinkarnację istot. Pracownik klasy D zginął w Strefie 63, a jego świadomość wnikła w ciało dżdżownicy. Na skutek przypadku (zwykłe prace ogrodowe) stworzonko zostało spalone w piecu do odpadów bio. W tym przypadku jednak świadomość D zginęła bezpowrotnie.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Uznanie autorstwa — na tych samych warunkach 3.0 unported