Instruktaż dla pracowników klasy D
ocena: +4+x

Proszę wybaczyć! Moglibyście, państwo, skupić się na… No, już, musicie… Czy mogę prosić państwa o… cisza! Powiedziałem cisza! Przecież… możecie po prostu… ZAMKNĄĆ, KURWA, MORDY?!

A więc zaczynamy. Jestem młodszym asystentem badawczym dok… STUL PYSK! Wracając do tego, co powiedziałem, poprowadzę wasz dzisiejszy instruktaż. Zapewne zastanawiacie się, gdzie właściwie jesteście. Odpowiedź na to pytanie jest utajniona. Chcecie wiedzieć, kim my jesteśmy? To także utajnione. Jednakże wolno mi oznajmić, iż jesteśmy pewnego rodzaju placówką badawczą.

Być może pamiętacie ten moment, gdy jeden z naszych agentów podszedł do każdego z was i coś wam zaproponował. Wybór, który otrzymaliście, umożliwiał wam zaczekanie na swoją kolej w celi śmierci bądź wzięcie jednomiesięcznego udziału w naszych badaniach. Oczywiście woleliście podjąć z nami współpracę. Oznacza to, że… Co? Co masz na myśli, mówiąc, że się nie zgodziłeś? Powiedzieliśmy ci, że jeśli weźmiesz udział, po miesiącu będziesz wolny. Kto oparłby się takiej… Ochrona, ej! Proszę go zabrać… tak tamtego… do… tak… do pomieszczenia za trzecimi drzwiami po lewej. Dziękuję! Tak jak powiedziałem, jeśli weźmiecie udział w naszych badaniach… Nie, nie słyszę żadnych krzyków. Jeśli weźmiecie udział w naszych badaniach, po miesiącu was zwolnimy. Chodzi nam o pełną współpracę. Brzmi nieźle, prawda? Ktoś jeszcze się nie zgadza? Kontynuujmy.

Oznacza to, że po przetrwaniu miesiąca wyjdziecie na wolność. Nie, to żaden wyrok śmierci… Nie. Widzicie… Mówiąc „przetrwanie”, miałem na myśli „współpracę” z nami. Rozumiecie? Wiecie, to niebezpieczne sprawy i dlatego korzystamy z pomocy osób osadzonych w celach śmierci. Nie no. Większość rzeczy, którymi się zajmujemy, jest całkiem bezpieczna. Niebezpieczeństwo może się wiązać z… No, na przykład bomba jest niebezpieczna, jeśli się wyprawia z nią głupie rzeczy. W sensie, że wy będziecie wyprawiać te głupie rzeczy, ale nic wam nie grozi, o ile będziecie stosować się do naszych wytycznych. W najgorszym razie kilka minut po badaniu będziecie odczuwać łaskotanie w dużych palcach u stóp. Nasi poprzedni pracownicy klasy D? Ani jednego zgonu. Wszyscy po miesiącu wyszli na wolność. Byłem tam i obserwowałem, jak uciekają w dzicz niczym stadko słodkich kociaków z kryminalną przeszłością. Po prostu róbcie to, co wam mówimy, a wkrótce wrócicie do domów, do swoich kochających żon oraz dzieci. Oprócz ciebie. Napisali tu, że zamordowałeś swoją żonę i dzieci. Musiałeś czuć się dziwnie, tłumacząc zajście teściom. Co? Ha! Nie. Nie chcę wiedzieć, jak tamtego dokonałeś. Pozostanę przy zgadywaniu.

Dobra. Po zakończeniu tego instruktażu pójdziecie korytarzem do pomieszczenia, gdzie na nadgarstku oraz klatce piersiowej zostanie wam wytatuowany identyfikator numeryczny. Zabieg będzie niemal bolesny, a gdy już… Słucham? Dlaczego na klatce piersiowej? W razie eksplozji najprawdopodobniej tors pozostanie największą częścią ciała.

Haha! Żartuję! Oczywiście, że żartuję! Tak, na pewno! Bardzo, bardzo mało prawdopodobne jest, by do tego doszło. Nic u nas nie eksplodowało od dwóch miesięcy! Ha! Spójrzcie na niego! Myślał, że mówię poważnie! Hehe, ale nie. Tatuaż naprawdę znajdzie się również na waszych klatkach piersiowych. To nie był żart. Jeżeli chcecie, na koniec miesiąca zostanie on wam usunięty. Nie, żadnych kosztów! To właściwie prawie bezbolesny zabieg.

Po otrzymaniu nowych tatuaży zostaniecie zaprowadzeni do bloku D alfa 6. Do swojego nowego dormitorium, gdzie będziecie mogli jadać, sypiać i się kąpać. Nie, w więzieniu zbyt dobrze was traktowano; tutaj nie otrzymacie własnych cel. Nawet ja nie mam własnego biura, a ty chcesz osobną celę? W każdym razie będziecie stale monitorowani, byśmy mogli się upewniać, że nie psocicie. Nie chcemy tu żadnych więziennych sposobów na rozrywkę. Wsadzisz komuś kosę między żebra, zostaniesz przeniesiony za chemiczny… z powrotem do celi śmierci. Tak naprawdę, jeśli nas zdenerwujesz, odeślemy cię do celi śmierci. Tak. Poważnie. Miesiąc badań, po którym odzyskacie wolność. Nie nawalcie.

Dobrze. To by było na tyle. Jakieś pytania? Ty z tym… Na niebiosa, człowieku, dostałeś śrutem po twarzy? Twoje pytanie? Pewnie. Mamy niesamowitych lekarzy, najlepszych na świecie. Nie martw się o swoje ubezpieczenie zdrowotne. Tutaj nie ma ono żadnego znaczenia. Następny?

Ty, drugi od końca. Nie, za późno na powrót do celi śmierci. Nie wiem, po co chciałbyś tam wrócić. Cóż. Wielka swastyka wyryta w twarzy nie świadczy dobrze o twoim wyczuciu w podejmowaniu życiowych decyzji.

Jeszcze jeden… ach! Ty. Bez ucha. To właściwie nie jest pytanie. Formułowanie wypowiedzi mającej charakter pytania o liczbę, którą zmieściłaby w ustach, nie tworzy pytania. Ty… Moja matka była święta. Jeszcze jedno słowo… Ochrona, gdybyście mogli… O, proszę… Nie, nie. W porządku. Potem przyślę tu woźnego. Widzicie? Po prostu się nie wychylajcie i współpracujcie. Jeden miesiąc i was tu nie ma. Już nigdy nie będziecie musieli przebywać w tym miejscu. To naprawdę tak proste. Dobra. Przychodzi następna kolejka pracowników klasy D. Ochrona, moglibyście zaprowadzić tych… Tak, alfa 6. Dobrze. Bardzo dziękuję. Naprawdę nie obchodzi mnie, co powiedział. Była święta. Tak, dajcie znać, kiedy będziecie wypuszczać tę kolejkę. Chcę sobie popatrzeć.

Witajcie! Jestem młodszym asystentem… Proszę o ciszę!

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Uznanie autorstwa — na tych samych warunkach 3.0 unported