SCP-8572

IDENTYFIKATOR:

8572

KLASA PODMIOTU:
ZNEUTRALIZOWANE

1.jpg

Ryc. 1.1: Skutki aktywacji SCP-8572, przedstawione przez Victora Adama, 1838 r.


INFORMACJA OD ADMINISTRACJI BEZPIECZEŃSTWA INFORMACJI I ZAPISÓW

Poniższy plik wymagający poziomu upoważniania Nadzorcy jest w trakcie przeglądu, ponieważ zawarte w nim informacje są albo przedmiotem poważnych sporów akademickich, albo są po prostu fałszywe. W związku z tym informuje się cały personel chcący zapoznać się z treścią raportu, że obecna wersja pliku SCP-8572 nie odzwierciedla faktycznego stanu rzeczy i jest w trakcie procesu gruntownego przeredagowywania. Przepraszamy za wszelkie niedogodności, jakie może to spowodować.

— Maria Jones, dyrektor, RAISA

Specjalne Czynności Przechowawcze: Ze względu na obecne napięcia geopolityczne utrudniające Fundacji swobodne działanie w obrębie Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR), SCP-8572 nie może zostać odpowiednio pozyskany w celu zabezpieczenia. Jednakże, ponieważ zagrożenie stwarzane przez SCP-8572 w jego obecnym stanie jest niemal zerowe, pozyskanie obiektu nie jest uważane za wysoki priorytet.

Ponieważ obecny stan SCP-8572 sprawia, że obiekt jest praktycznie bezużyteczny, nie wymaga on żadnego rzeczywistego zabezpieczenia. Jego pozostałości mają zostać przetransportowane do pobliskiego Ośrodka 120 w celu dalszych badań przy najbliższej dogodnej okazji.

Opis: SCP-8572 to proto-eigenbroń znajdująca się pod Pałacem Zimowym w Petersburgu, Rosja. Została ona skonstruowana w XVIII wieku przy użyciu różnych metod inżynierii taumaturgicznej i alchemicznej, a następnie była wykorzystywana przez dynastię Romanowów i rząd radziecki na rzecz Imperium Rosyjskiego i ZSRR aż do zaniku aktywności SCP-8572-1 około 1991 roku.

Przed tym, SCP-8572-1 był bytem spektralnym o niejasnym typie i możliwościach. Posiadał on wysoką koncentrację energii spirytualnych i taumaturgicznych; byt jako taki był centralnym elementem urządzenia i jego de facto baterią. Ukieronkowując wspomniane energie poprzez serię magicznych run, mechanizmów i rytuałów ontologicznych, SCP-8572 pozwalał użytkownikowi na sprawowanie ograniczonej kontroli nad pogodą i klimatem w większości Europy Wschodniej i Azji Północnej.1

SCP-8572 był historycznie wykorzystywany głównie jako broń mająca na celu powstrzymanie zbliżania się sił wrogich Imperium Rosyjskiemu w głąb terytoriów kraju, co mogłoby zagrozić władzy panującego reżimu/reżimów. Jednakże wraz ze stopniowym zanikaniem mocy SCP-8572-1, SCP-8572 ostatecznie stał się niezdatny do zastosowania militarnego w skali całego kraju, mogąc być wykorzystywanym jedynie lokalnie. Taki stan rzeczy utrzymał się do późnych lat 80. XX wieku, kiedy to SCP-8572-1 zupełnie utracił zdolności wpływania na pogodę nawet w ograniczonym stopniu, stając się zasadniczo niezdolnym do jakiegokolwiek dalszego wykorzystania okultystycznego.

Dodatek 8572-1: Szerszy kontekst historyczny2

Gdyby świat był bardziej sprawiedliwy, to nie ja pisałbym ten raport. Nie mam prawie żadnego doświadczenia w sprawach tak ezoterycznych i chociaż mogę zapewnić profesjonalny komentarz historycznej części tego dokumentu, to Michaił3 rzeczywiste znał tajniki działania maszyny. Mógłby opowiedzieć o niej wszystko. Szkoda, że nie ma go już z nami, by mógł przekazać tę wiedzę dalej.

Cóż, czas nieuchronnie czyni z nas wszystkich głupców. Albo męczenników. Nie ma między dwoma wielkiej różnicy.

Wracając do 8572. Tak długo, jak ten plik istniał — zarówno w naszych archiwach jak i w archiwach Carskich Proroków — zawsze istniała jedna kwestia, której nigdy nie mogliśmy rozgryźć: dlaczego obiekt zaczął tracić swoją moc? Nawet Michaił nie znał na to odpowiedzi. Sprawy okultystyczne nigdy nie były nam obce, ale duchy takie jak 8572-1 nie umierają po prostu z przyczyn naturalnych. Dosłownie nie mogą, jak powiedziała mi Abigail;4 nie są ze świata materialnego, więc pod każdym względem nie powinny podawać się tego rodzaju procesom entropii — a ich ostateczny skutek nie mógłby dosięgnąć 8572-1. Więc co się stało?

2.jpg

Ryc. 2.1: Szach Tahmasp II, jeden z sygnatariuszy traktatu pokojowego zawartego w Petersburgu z 1723 roku.

SCP-8572 powstał na początku XVIII wieku, najprawdopodobniej w późnych latach 20. lub wczesnych 30. XVII wieku. Pierwsze wzmianki odnoszące się do obiektu zachowane w archiwach Carskich Proroków datowane są na rok 1732; jednakże ze względu na historię niekompletnej lub wybrakowanej dokumentacji wynikającej z połączenia organizacji prekursorskich w Fundację, te dokumenty nie zostały uznane za wystarczająco wiarygodne by uznać je za pierwsze przypadki dokumentacji SCP-8572, zgodnie z ogólnymi wytycznymi RAISA.

Podobna niejasność istnieje w odniesieniu do SCP-8572-1, spowodowana tą samą kwestią. Niemniej jednak zgodnie z konsensusem Departamentu Teologii Taktycznej i zewnętrznych ekspertów teologiczno-taumaturgicznych, obecna interpretacja utrzymuje, że SCP-8572-1 był najprawdopodobniej jakimś typem dżinna; elementarnym teologicznym bytem spektralnym o dużym potencjalne taumaturgicznym pochodzącym z regionów Lewantu i Półwyspu Arabskiego. Jego moc wywierania wpływu na lokalną pogodę w połączeniu z wyraźnym wywodzeniem się spoza Imperium Rosyjskiego5 potwierdza tę hipotezę.

Kolejnym argumentem przemawiającym za tą interpretacją jest zbieżność czasowa powstania broni z końcem drugiej wojny rosyjsko-perskiej. Traktat podpisany w Petersburgu — który zakończył konflikt — nakazał przekazanie Rosji kilku islamskich artefaktów okultystycznych przez Persję jako części warunków zawarcia pokoju. Przekazanie schwytanego dżinna nie byłby niczym niezwykłym dla często heretyckich praktyk perskich mistyków, którzy — podobnie jak wszystkie ugrupowania okultystyczne podporządkowane jakiemukolwiek reżimowi w historii — mieli bardzo niewielkie względy na kwestie etycznych lub teologicznych konsekwencji swoich działań.

Pierwsza teoria zakłada, że SCP-8572-1 podlega zmianom powszechnego zeitgeistu — tak samo jak reszta świata. Ponieważ praktyka przedislamskich wierzeń i samego islamu zmieniła się wraz z upływem czasu, logiczne byłoby, że sam SCP-8572-1 — nierozerwalnie związany z tymi praktykami — również zostałby dotknięty przez te zmiany; być może zepchnięty na teologiczny margines znaczenia przez pojawienie się nowych trendów i kultur, a zatem powoli pozbawiony swoich mocy.

Gdyby SCP-8572-1 był wolnym duchem, powyższa propozycja najprawdopodobniej zostałaby uznana przez Fundację za wystarczające wyjaśnienie, a akta dotyczące anomalii zostałyby zamknięte, uznając sprawę za wyjaśnioną. Jednakże istnieją dwa fakty, które wyraźnie przeczą tej teorii: po pierwsze wraz z upływem lat, a ostatecznie wieków, liczba wyznawców islamu wzrosła, a nie spadła; a po drugie SCP-8572-1 jest uwięzionym duchem. W przeciwieństwie do tych, które błąkają się swobodnie, duchy, które nie są zdolne do opętań i są uwięzione przez pewną osobę lub jakiś przedmiot, nie zanikają. Ich stan jest równoległy do stanu naczynia będącego ich więzieniem —w tym przypadku SCP-8572; maszyny, która pozostała dobrze zachowana do czasów współczesnych.

Z pewnością można powiedzieć wiele rzeczy o okultystach, którzy służyli carom i sowietom, podobnie jak o skutkach ich działań — ale nie można im przy tym zarzucić niechlujstwa. Z pewnością nie w sprawach takich jak ta. Byłoby to do nich niepodobne, gdyby zostawili tak ważny zasób i pozwolili mu skorodować pod ich nosem.

Pierwsze szczegółowe dokumenty dotyczące SCP-8572-1 pojawiły się dopiero na początku XIX wieku. Chociaż istnieją zapisy twierdzące, że broń była sporadycznie używana na niewielką skalę przed 1812 rokiem, dopiero w tym roku nastąpiła jej pierwsza właściwa aktywacja — podczas francuskiej inwazji na terytorium Imperium Rosyjskiego przez Cesarza Napoleona I.

3.jpg

Ryc. 2.2: Wycofanie się Napoleona z Rosji, przedstawione przez Adolpha Northena.

Pozostaje niejasne, dlaczego Carscy Prorocy nie zastosowali SCP-8572 w chwili, gdy Napoleon wkroczył do kraju, choć w ogólnym rozrachunku nie miało to większego znaczenia. Możliwe, że czarnoksiężnicy byli świadomi pewnych ukrytych konsekwencji aktywacji broni — być może jej skutków ubocznych — lub po prostu bali się "zużyć jej moc"6 w konflikcie, który jeszcze nie wymagał w tym momencie tak desperackich kroków. Jest również możliwe — i ostatecznie najbardziej prawdopodobne — że SCP-8572-1 nie mógł wprost zmienić pogody, ale podobnie jak kinetomantanci mógł jedynie wpływać na ruch, wykorzystując istniejące warunki do kształtowania warunków pogodowych.

Niezależnie od tego czym było spowodowane opóźnienie w użytku wraz z końcem lata 1812 roku SCP-8572 został aktywowany przeciwko wojskom Napoleona, niosąc za sobą tysiące ofiar śmiertelnych i przyspieszając ostateczną klęskę francuskich sił zbrojnych przeciwko Rosjanom, którzy również ponieśli ciężkie straty przy tym. Po stronie Rosji głównie ucierpieli chłopi i zwykli ludzie, którzy w przygotowaniach do zimy nie uwzględnili anomalnie niskich temperatur, których nie mogli potencjalnie przewidzieć.

Druga hipoteza — sugerowana głównie przez zewnętrznych ekspertów, z którymi konsultowała się Fundacja — twierdzi, że SCP-8572-1 padł ofiarą innego rodzaju zjawiska entropii niż naturalny rozkład życia: Impasu, stopniowej degradacji ekosystemu paranormalnego spowodowanej wysiłkami na rzecz jego zabezpieczenia.

Oczywiście zawsze byliśmy świadomi możliwości wystąpienia takiego wydarzenia (i tego, że wystąpiło ono już kilka razy w przeszłości), ale w tamtym czasie wciąż byliśmy wobec niego sceptyczni. Zarówno na dużą jak i na małą skalę. Fundacja wtedy wciąż nie zaakceptowała jeszcze Impasu jako rzeczywistości, z którym musimy się mierzyć (której to, w chwili pisania tego tekstu, dopiero zaczęliśmy w końcu stawiać czoła). Co jednak ważniejsze, nawet gdybyśmy wtedy zaakceptowali rzeczywistość istnienia Impasu i jego potencjalnego wpływu na SCP-8572-1, fakty również nie do końca by się zgadzały z tą hipotezą.

Jak już wspomniano, Impas był spowodowany działaniami na rzecz przechowywania anomalii, które z natury destabilizowały cały ekosystem paranormalny. Jednak… Fundacja miała niewiele wspólnego z okultystyczną sytuacją zarówno w Rosji jak i Lewancie oraz na Półwyspie Arabskim.

Odnośnie pierwszego z tych miejsc: powstanie ZSRR wpłynęło na zakres operacyjny Fundacji w regionie, czyniąc go niewielkim, z wyjątkiem anomalii stanowiących wysokie zagrożenie (którą to SCP-8572 nie był). Grupa, która zajęła miejsce krajowej organizacji paranormalnej, GRU Dywizja "P", wyraźnie nie było inicjatywą skupiona na zabezpieczeniu anomalii, ale raczej organizacją wojskową. Jej działania oczywiście prowadziły do tłumienia anomalnej aktywności, ale działo się to na znacznie mniejszą skalę — niewpływającą znacząco na całość Rosji z jej ogromnymi, niezamieszkanymi obszarami.

Jeśli chodzi o pozostałe miejsca: chociaż Fundacja jest organizacją o zasięgu globalnym, koncentruje się głównie na półkuli północnej. Prowadzi oczywiście również operacje na Globalnym Południu, ale Lewant i Półwysep Arabski pozostają pod silniejszą kontrolą innych organizacji zajmujących się utrzymywaniem normalności, takich jak Inicjatywa Horyzontu czy Biuro Odzyskiwania Islamskich Artefaktów (ORIA), z których obie nie egzekwują protokołu Zasłony z tak bezlitośnie interwencjonistyczną naturą, jak robi to Fundacja.

4.jpg

Ryc. 2.3: Grigorij Rasputin (po prawej) wraz z innymi nadwornymi czarnoksiężnikami przed jego mianowaniem na głównego czarnoksiężnika carskiego.

W okresie po zakończeniu wojen napoleońskich oraz utworzeniu Świętego Przymierza powstały tylko sporadyczne rosyjskie zapisy dotyczące SCP-8572. Częściowym powodem tego było wcielenie Carskich Proroków do powstałej w 1868 roku Fundacji, przekazując swoje krajowe zadania słabiej dofinansowanej i znacznie luźniej zorganizowanej grupie nadwornych czarnoksiężników. Ten fakt wraz z tym, że SCP-8572 przestał być potrzebny — lub po wyczerpującej aktywacji przeciwko Napoleonowi wymagał odpowiedniego czasu na naładowanie — wpłynęło na brak potrzeby prowadzenia badań na obiekcie w tym czasie. W związku z tym SCP-8572 wszedł w okres względnej stagnacji akademickiej. Jedyne dokumenty opisujące go z tego okresu dotyczyły jego regularnych kontroli oraz odnosiły się do innych projektów dotyczących bytów spektralnych, którymi zajmowali się czarnoksiężnicy.

Ten stan rzeczy uległ zmianie dopiero w wyniku wybuchu I wojny światowej. Choć schyłkowe Imperium Rosyjskie podjęło szeroko udokumentowaną próbę użycia SCP-8572 w swojej kampanii przeciwko państwom centralnym cięcia finansowe dla czarnoksiężników wymuszone przez klęski militarne Rosji sprawiły, że próby te nie zostały nigdy zrealizowane. Zabójstwo głównego i najbardziej doświadczonego czarnoksiężnika — Grigorija Rasputina; któremu udało się bardzo szybko wspiąć po szczeblach podupadającej grupy po usunięciu wielu swoich poprzedników w wyniku wcześniejszych intryg politycznych — z powodu niepowiązanych kwestii niewątpliwie nie pomogło projektowi. Rasputin był jedyną osobą z grona nadwornych czarnoksiężników, która posiadała wystarczająco dużo mocy i wiedzy, aby skutecznie kontrolować SCP-8572; broń ta pozostała nieaktywna przez cały czas trwania wielkiej wojny tak jak i podczas wojny domowej w Rosji.

Wraz z jego nadchodzących upadkiem, Car Mikołaj II chciał ponownie wykorzystać SCP-8572 w celu ochrony ciągłości panowania swojej dynastii przed rewolucją lutową, jednakże nie posiadał niezbędnych zasobów do jego faktycznego użycia; spowodowało to ostatecznie zakończenie jego panowania, a wraz z tym działalności grupy nadwornych czarnoksiężników obsługujących obiekt. W związku z tym — oraz ostatecznie zajęciem przez bolszewików Pałacu Zimowego podczas rewolucji październikowej — SCP-8572 na stałe zmienił właściciela.

Trzecia — i zdecydowanie najbardziej popularna — teoria głosi, że podobnie jak większość okultystycznych artefaktów7 i ten obiekt wraz z jego użytkowaniem zużył zmagazynowaną w sobie energię. Mówiąc prościej, SCP-8572 wyczerpał swoją baterię. To znaczy, paliwo niezbędne do aktywacji broni skończyło się, wykorzystane przez wszystkie poprzednie, rozległe aktywacje.

I znowu, gdybyśmy mówili o jakimkolwiek innym artefakcie okultystyczny, nasze dywagacje mogliśmy zamknąć tu i teraz z tą standardową formułką jako wystarczającym wyjaśnieniem sprawy. Oczywiście nie sprawdziliśmy matematycznie, czy faktyczne tak było — częściowo dlatego, że jest to prawie niemożliwe po zaniknięciu zdolności obiektu, a częściowo dlatego, że nie byłoby to wartę związanych z tym kosztów. Gdybyśmy przyjęli tę interpretację, ta historia zakończyłaby się tutaj.

Ale znowu: tak, jak wcześniej, SCP-8572 jest specjalnym przypadkiem. Ponieważ w przeciwieństwie do większości okultystycznych artefaktów, możliwe, że nigdy nie wyczerpałby się z powodu nadmiernego użytkowania.

Jak już ustaliliśmy, SCP-8572 jest najprawdopodobniej czymś zbliżonym do dżinna i podobnie jak inne ważniejsze byty teologiczne jego życiowa energia nie jest zależna od jego procesów wewnętrznych; konkretniej rzecz mówiąc, w pełni zależy od energii ontologicznych dostarczanych mu poprzez kontynuowanie tradycji religijnych. W związku z tym przy wykorzystaniu tego typu bytu do napędzania zewnętrznego urządzenia — jak udowodniły to również później Laboratoria Prometeusza pod koniec lat 60. XX wieku podczas Projektu HIROSHIMA HIEROPHANT — nigdy nie zabraknie mu energii, o ile uwięziona istota pozostanie teologicznie istotna. Jak już również wspominano wcześniej, SCP-8572-1 był i nadal pozostaje niesprawny, jeśli nie przebywa w obrębie obszarów kultury islamu.

Chociaż prawdopodobnie nie aż tak ontologicznie istotny, w przypadku regionu, w którym pozostawał przetrzymywany, z pewnością nadal był teologicznie ważny w perspektywie całego świata; w związku z tym jako taki powinien więc pozostać aktywny, jednak tak się nie stało.

Chociaż zostały podjęte wysiłki na rzecz wykorzystania SCP-8572 podczas wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku przez sowieckich okultystów działających przed utworzeniem GRU-P, podobnie jak w przypadku wszystkich innych prób faktycznego wykorzystania go na frontach zewnętrznego konfliktu zbrojnego, projekt zakończył się niepowodzeniem. Po tym wydarzeniu przez ponad dwie dekady rząd radziecki pozostawał niezbyt zainteresowany SCP-8572 aż do późniejszego utworzenia GRU-P, aby zastąpić dawnych nadwornych czarnoksiężników w ich okultystycznych obowiązkach wobec nowego reżimu. Wraz z uformowaniem się właściwego ZSRR, SCP-8572 ponownie wkroczył w erę względnej stagnacji. Ponieważ utrata mocy SCP-8572 zaczynała już być znacząca, fakt ten wraz ze słabym potencjałem zastosowania obiektu zmusiło GRU-P do jedynie pomniejszego używania go w obrębie granic rozrastającego się państwa radzieckiego, czyniąc go projektem o marginalnym znaczeniu i priorytecie.

5.jpg

Ryc. 2.4: Wojska nazistowskie nacierające przez terytorium Rosji w ramach operacji Barbarossa.

Chociaż ZSRR nie przeznaczał we wczesnych latach znacznych zasobów na rzecz badań okultystycznych, jak miało to miejsce później podczas zimnej wojny, w związku z wybuchem II wojny światowej SCP-8572 ponownie stał się obiektem głównego zainteresowania GRU-P; wzrosło ono w szczególności po inwazji wojsk nazistowskich na terytorium Związku Radzieckiego podczas Operacji Barbarossa. Jednak jak wspomniano wcześniej, SCP-8572 był w tym momencie zbyt słaby, aby umożliwić wykonanie tego samego manewru, który został wykorzystany przeciwko Napoleonowi, niemniej jednak wspierał sowiecką obronę na kilku frontach. GRU-P zaproponowało, aby wykorzystać obiekt do granic jego możliwości, praktycznie jedynie w dwóch przypadkach; aby spowolnić nazistowskie natarcie w kierunku Moskwy oraz aby wesprzeć obrońców okrążonego Leningradu.

Jego użycie pod Moskwą było w większości ograniczone, ponieważ polegało prawie wyłącznie na pogorszeniu pogody na tyle, aby nazistowska armia nie była w stanie dokończyć natarcia na miasto; przez fakt, że obiekt dosłownie znajdował się pod Leningradem, SCP-8572 został wykorzystany tam najszerzej. Chociaż jego potencjał nie mógł być w pełni zastosowany, ponieważ spowodowałoby to zagładę zarówno sił atakujących jak i mieszkańców miasta, był on nadal wykorzystywany podczas długiego oblężenia miasta do wsparcia obrońców w konkretnych sytuacjach. Najlepiej udokumentowanym tego przykładem było znajdujące się w pobliżu silnie zamarznięte jezioro Ładoga, które przy pomocy SCP-8572 wzmocniono tak, aby wytrzymało przejazd samochodów, co pozwoliło na otwarcie tzw. Drogi Życia; ratunkowego szlaku zaopatrzeniowego po zamarzniętej powierzchni.

Wykorzystanie obiektu podczas II wojny światowej było ostatnim udokumentowanym użyciem SCP-8572 oraz momentem, po którym zdolności obiektu niemal całkowicie wygasły. Podczas trwania następującej zimnej wojny, SCP-8572 stał się całkowicie bezużyteczny, natomiast GRU-P skupiło się na innych, bardziej obiecujących okultystycznych projektach pozostawiając SCP-8572 razem z uwięzionym bytem w zapomnieniu ku jego ostatecznej śmierci.

I w ten sposób, ponad dwa stulecia analizowania materiałów później, znaleźliśmy się dokładnie tam, gdzie zaczęliśmy: bez żadnych wniosków. Nie jesteśmy w lepszej sytuacji, niż byliśmy wtedy, gdy rozpoczynaliśmy ten projekt. Stanęliśmy zatem przed dwiema potencjalnymi opcjami: zaakceptować ten projekt o niskim priorytecie jako jedną z wielu tajemnic, których nigdy nie uda się rozwiązać; lub brnąć w niego dalej wbrew wszelkiemu rozsądkowi.

Cóż. Po tym wszystkim muszę się przyznać bez bicia, że ten mały projekt zdecydowanie nadmiernie przykuł moją uwagę. I jak widać, zdecydowałem się brnąć w niego dalej, tym razem prywatnie.

Po raz kolejny zacząłem tam, gdzie się to wszystko zaczęło. Jednak, zamiast podążać tym samym tropem, co wcześniej mój departament, skierowałem się od razu do źródła problemu: braku Michaiła. Widzicie, rzeczywistą kwestią, na którym powinniśmy byli się skupić, próbując rozgryźć tę całą sprawę, nie był brak konkretnych informacji i fakt, że kopiemy wśród szczątek rozrzuconych po 250 latach historii — a to, że człowiek, który mógł podać nam odpowiedź na tacy, odszedł na zawsze.

Jednak to, co po nim pozostało niekoniecznie.

Stanowisko O5-9 w strukturach naszej organizacji miało nieco burzliwą historię, więc biuro Dziewiątki w Ośrodku 01 nigdy nie pozostawało obsadzone przez dłuższy czas. Przy całym bólu spowodowanym przez poprzednią osobę piastująca to stanowisko, oznaczało to jeszcze jedną rzecz: jeśli miałem wystarczająco dużo szczęścia, niektóre zapiski pozostawione przez człowieka, który był tu przed nią, mogłyby nadal się tam znajdować wśród licznych archiwów.

Po ponad tygodniu poszukiwań okazało się, że miałem rację.

Nie było tego dużo — osobiste dzienniki badawcze rzadko oferują taki luksus — ale było to już coś; na wpół spójny tom wypełniony po brzegi notatkami dotyczącymi projektów prowadzonych przez Michaiła w ostatnich dekadach jego życia. Wśród nich z trudem znalazłem kilka fragmentów, które jak sądzę, mogą odnosić się do 8572. Większość z nich była mało istotna i oscylowała w obrębie run i teologicznych kalkulacji. Nie były one zbytnio intrygujące czy jakoś naprawdę ważne. Aczkolwiek, po ponad 10 stronach tego typu notatek, pojawiła się pojedyncza myśl, jedyna, która najwyraźniej domknęła cały temat 8572, gdyż żadne pozostałe zapiski w dzienniku nie wydają się w żaden sposób odnosić do obiektu.

Cytując w całości, myśl ta brzmiała następująco:

Jakże mogliśmy być tak głupi, aby ujrzeć dzieło człowieka i uznać je za cud Boga?

Dodatek 8572-2: Aktualizacja pliku

W dniu 19.05.1996 roku, po przeprowadzeniu szeroko zakrojonych badań nad pozostałościami SCP-8572-1 i innymi tekstami teologicznymi, personel Ośrodka 120 odkrył, że w rzeczywistości dżinny — zarówno jako istoty jak i w formie pozyskiwanych z nich energii — są zasadniczo niezdolne do wpływania w jakimkolwiek zakresie na pogodę poza rdzennymi dla siebie regionami. Dalsze badania nad znaczeniem tych odkryć w szerszym kontekście SCP-8572 trwają.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Uznanie autorstwa — na tych samych warunkach 3.0 unported