SCP-PL-366

3/366 POZIOM 3/366
Tajne
classified-bar.svg
classified-bar.svg
classified-bar.svg
classified-bar.svg
classified-bar.svg
classified-bar.svg
Identyfikator: SCP-PL-366
Ether

aeroplan.jpg

Zdjęcie polującej instancji SCP-PL-366-2, trzymającej instancję SCP-PL-366-3. Pozyskane z materiałów GoI-PL-1o6 ("Szwagier&Szwagier Motorized").

Specjalne Czynności Przechowawcze: Ze względu na niepotwierdzone istnienie obiektów SCP-PL-366 niemożliwe są do ustalenia procedury przechowawcze. Wszystkie informacje zawarte w opisie są parafrazą danych przejętych od rzekomych świadków. W wypadku przechwycenia instancji dana jednostka powinna ocenić stopień zagrożenia i potencjalną możliwość przełamywania zabezpieczeń i umieścić obiekt w wybranym hangarze przechowawczym odpowiadającym wymaganiom. Fizyczna dokumentacja jest dostępna w Ośrodku PL-55.

Opis: SCP-PL-366 jest zbiorczym identyfikatorem kilku anomalnych gatunków wywodzących się od wspólnego przodka (oznaczonego w dokumentacji jako SCP-PL-366-Alfa). Wszystkie osobniki SCP-PL-366 z wyglądu do złudzenia przypominają stworzone przez człowieka mechaniczne pojazdy, ale ich zachowanie jest w dużej mierze równoważne zachowaniu nieanomalnych zwierząt — poruszają się samodzielnie, potrzebują pożywienia, łączą się w stada itd1. Ich obecność rzekomo odkryto na całym świecie, zazwyczaj w obszarach rzadko zabudowanych i odleglejszych od dużych miast. Gatunki przystosowane są do nierównych powierzchni i posiadają zwykle odpowiedni kamuflaż, choć nie jest on naturalny, a nabyty.

Cecha, która najbardziej zdradza anomalność SCP-PL-366, nawet w stanie spoczynku, to całkowicie organiczny układ krwionośny oraz pokarmowy, bezproblemowo wrośnięte w mechaniczne ciało i funkcjonujące normalnie. Jeśli dana instancja zostanie zraniona, przykładowo poprzez przecięcie obicia siedziska, podmiot zacznie krwawić. Fundacja nie posiada próbek krwi obiektu. Podmioty, zależnie od rodzaju, mają swoje określone diety, a także wypróżniają się. Pomimo tego, nadal potrzebują paliwa, które zdobywają w nieznany sposób. Na jego spożycie wskazują jednak próbki odchodów pozyskane przez agenta polowego Woltę podczas operacji "Pasażer na gapę". Próbki są dostępne do badań dla upoważnionych osób w Ośrodku PL-55. Należy jednak pamiętać, iż nie są one definitywnym potwierdzeniem istnienia podmiotu.

Pierwsze wzmianki o SCP-PL-366 zostały odnotowane 18.07.2014 r. na forum internetowym Droga-do-prawdy.com, kiedy użytkownik "andzrej_69" opublikował post, w wyniku którego wywiązała się dyskusja domniemanych świadków różnych instancji. Forum to obecnie już nie istnieje ze względu na operację zachowania tajności przeprowadzoną przez Fundację w 2018 roku, ale wątek został zarchiwizowany na potrzeby tego dokumentu (patrz Dodatek PL-366.1). Szczególną uwagę zwracają odpowiedzi użytkowników "ap5tr0" i "n33d45p33d", dające wgląd w domniemaną historię anomalii oraz zawierające specyficzne słownictwo, odnosząc się do instancji archaizmami, gdy to możliwe.

Dodatek PL-366.1: Zarchiwizowany wątek z forum Droga-do-prawdy.com

szkielet.jpg andzrej_69 18.07.2014, 17:23
Dzien dobry chcialbym dzisiaj napisac o niezwyklym artefakcie ktory ostatnio znalazlem wracajac z kosciola. Na podwurku znalazlem jajo areoplanu (zdjecie). Musialo wypasc z gniazda biedakom rodzicom wiem bo widzialem je w oddali jak lataja i zostawiaja chemtrailsy. Nie widzialem nigdy jednak gniazda wiec nie wiedzialem gdzie je odniesc wiec przenioslem troche na bok zeby tajniaki nie znalazly. Po chwili wyklul sie piekny maly areoplanek i odlecial w dal mam nadzieje ze do rodzicow.
jajco.jpg
-------------------------
*-andzrej_69-*

pfp.jpg MonsterTracz 18.07.2014, 18:30

Naucz się pisać typie słownik jest za darmo. Mówi się "podwórko" i "aeroplan".

auto.jpg ap5tr0 Moderator 19.07.2014, 00:06

Bardzo ciekawe znalezisko! Wydaje mi się, że jeszcze nie mieliśmy żadnych postów na temat dzikich, żywych pojazdów. Szkoda, że nie zrobiłeś zdjęcia wyklutemu aeroplaniątku, andzrej_69 :// Super by było jakby się dało przyjrzeć z bliska jego cechom fizycznym. Zawsze mnie ciekawiło w jaki sposób z konia mechanicznego2 wyewoluowało tyle różnych gatunków. Mój były sąsiad nawet miał taki motocykl, ale już się dawno wyprowadził, to było jeszcze w latach 90tych, jak to forum jeszcze nie istniało niestety. Te motocykle chyba mają najwięcej wspólnego z koniem, chociaż sąsiad karmił go mięsem i dieslem XD
-------------------------
“I couldn’t find the sports car of my dreams, so I built it myself.” – Ferdinand Porsche

kawa.jpg n33d45p33d 19.07.2014, 07:13

U mnie na polu to często takie automobile przejeżdżają w stadach. Raz nawet widziałam jak aeroplan podleciał i porwał jednego 😱 to było trochę straszne, bo reszta stada tak żałośnie trąbiła 😭
-------------------------
Jestę blacharą XDDD

Dodatek PL-366.2: Dane przejęte od GoI-PL-1o6

W dniu 12.09.2018 r., ze względu na informacje przechwycone przez agenta polowego Mikołaja Woltę, zarządzono wykonanie operacji pod kryptonimem "Pasażer na gapę" w celu potwierdzenia istnienia podmiotu. Agentowi udało się zdobyć dokumentację rzekomych spotkań GoI-PL-1o6 z podmiotem, a także nagrać film instruktażowy wyświetlany pracownikom organizacji, natomiast nie był on naocznym świadkiem żadnej instancji. Ze względu na brak miarodajnych dowodów fizycznych zdecydowano o zatrzymaniu klasyfikacji podmiotu jako Ether aż do znalezienia takowych.

Poniższe treści zaprezentowane są w formie niezmienionej w stosunku do oryginalnych dokumentów.

Interesujące S&SM żywojazdy
Pojazd Dieta Środowisko Zachowanie
Motocykl3 Wszystkożerne (głównie przydrożna padlina, paliwo oraz trawa i inna niska roślinność, okazjonalnie "własnoręcznie" upolowane zwierzęta, w rzadkich przypadkach ludzie) Szosy, lasy (często w pobliżu autostrad), rzadziej uczęszczane drogi krajowe na terenach niezabudowanych Stadne, nieco płochliwe, ale łatwo się rozjuszają, więc trzeba być ostrożnym. Lubią muzykę rockową i heavy metalową, nastawiają na takie programy radiowe swoje anteny podczas sezonu godowego.
Aeroplan4 Drapieżne (głównie inne żywojazdy, ale podobno lubią też żółwie); paliwo zyskują tylko z upolowanych żywojazdów Tereny bardziej górzyste, często gniazdują w przestronnych pieczarach Duże drapieżniki powietrzne, należy zachować niezwykłą ostrożność obcując z nimi. Oswajanie niezalecane, dopóki nie ustali się jasnych, sprawdzonych procedur.
Automobil5 Roślino-, glebo- i paliwożerne (potrafią wyczyścić duże połacie łąk, bardzo przydatne do pozbywania się również np. żwiru) Tereny rzadko zabudowane, niezależnie od biomu i jakości dróg Jak trochę łagodniejsze hipopotamy — duże, roślinożerne, niebezpieczne nie przez żądzę krwi, a masę i siłę. Wystarczy zwieść na jakieś błoto, potem już łatwo.

Operacja "Pasażer na gapę"

TRANSKRYPT NAGRANIA
logoscp.png

Kierownik projektu: Dr inż. Franciszek Tomaszewski
Personel uczestniczący: Agent polowy Mikołaj Wolta
Ośrodek nadzorujący: EUPLMZ-Ośrodek-PL-55
Data i miejsce wykonania nagrania: 12.09.2018, Centrum Szkoleniowe Szwagier&Szwagier Motorized, Lokomotywownia Warszawa Odolany

POCZĄTEK LOGU


szwagier.jpg

Kadr z nagrania wykonanego przez ukrytą kamerę Agenta M. Wolty. Widoczny Szwagier Młodszy, jak na każdym jego dostępnym nagraniu — zniekształcony.

Siedemnaścioro pracowników Szwagier&Szwagier Motorized siedzi na rozkładanych, plastikowych krzesłach w jednym z magazynów. Kamera i mikrofon zamontowane są w podmienionym guziku koszuli podszywającego się pod jednego z nich Agenta Mikołaja Wolty. Siada on w pierwszym rzędzie, dzięki czemu osoba odbierająca transmisję wyraźnie widzi ekran rzutnika na ścianie naprzeciwko.

Przed rzędy krzeseł (ustawionych w formacji 5×4), za prowizoryczną mównicę wychodzi Szwagier Młodszy. Jego sylwetka jest zniekształcona na transmisji, wydając się glitchować, jak gdyby miała zmniejszoną liczbę kolorów do minimalnej możliwej wartości, a ich odcień co jakiś czas się zmienia. Z twarzy da się rozpoznać jedynie oczy. Osoba odwraca się do grupy i mówi:

Szwagier Młodszy: Dzień dobry, witam państwa serdecznie na szkoleniu. Proszę o wyłączenie telefonów, dyktafonów i innych urządzeń nagrywających lub dzwoniących. Zostaną państwo za chwilę zapoznani z filmem instruktażowym dotyczącym naszego najnowszego przedsięwzięcia, czyli tego, projektu BioMoto. Proszę sobie wygodnie usiąść i najlepiej zapamiętać lub zapisać wszystkie pytania, na nie odpowiemy po skończonym filmie. Z tego co widzę brakuje jednej osoby, czy ktoś z państwa wie…?

Nieznana kobieta: Pan Arek Kownacki mówił, że chwilkę się spóźni, ale żeby na niego nie czekać.

Szwagier Młodszy: A, dobra, dziękuję, pani Mariio. No dobrze, to w takim razie włączam wideo, miejmy nadzieję, że pan Arek się zaraz zjawi.

Szwagier Młodszy podchodzi do laptopa i klika spację, a na wyświetlanym na ścianie ekranie włącza się film. Z głośników słychać nieinwazyjną, ale energiczną ścieżkę dźwiękową.

Szwagier Młodszy: Wszyscy państwo dobrze słyszą? Tak? (Czeka na odpowiedź z tłumku, większość kiwa głową) Świetnie. To ja siadam z boku i się uciszam.

Na ekranie widać kartę tytułową "Tajemniczy świat żywojazdów". Po chwili muzyka się ścisza, a kadr przechodzi w nagranie ruchliwej ulicy. Wideo jest bardzo złej jakości, tak jakby było przegrane z kasety VHS do stratnego pliku elektronicznego. Rozlega się głos Krystyny Czubówny, której narracja jest ilustrowana odpowiednimi klipami wideo.

Narratorka: Wielu z nas prowadzi codzienne życie, nie zwracając większej uwagi na wewnętrzne machinacje otaczających nas maszyn. Dla niektórych może być więc zaskoczeniem, że większość pojazdów, które pozwalają nam pokonywać ogromne odległości każdego dnia, nie zawsze była tak posłuszna. Kiedyś wędrowały swobodnie, podobnie jak dzikie ogiery, stada wilków i inne zwierzęta, które prawdopodobnie dobrze znasz. Obecnie te dzikie gatunki są zagrożone i spędzają większość życia w ukryciu, unikając ludzi.

Cięcie, kadr zmienia się na czarno-białe nagranie polującego SCP-PL-366-2.

Narratorka: Dorosły aeroplan upolował właśnie spory automobil. Mimo swojego ciężkiego, stalowego pancerza, ten łagodny gigant nie miał szans w porównaniu ze zwinnym drapieżnikiem. Pochwycony w jego podwozie, może jedynie czekać na swój koniec. Młode awionetki czekają już na matkę w hangarze i z pewnością docenią pożywny posiłek, jaki czeka na nie pod warstwą stali i aluminium.

Kadr przechodzi w nagranie ruchliwych, małych organizmów wielkości kota, poruszających się po półce skalnej płynnym ruchem. Ze względu na jakość nagrania, bardzo trudno jest określić jakiekolwiek detale, poza tym, że odbijają światło jak wypolerowany metal.

Narratorka: Ta rodzina aeroplanów składa się z matki i trójki piskląt. Ojciec jest w nieznanym miejscu; męskie osobniki często odbywają dalekie podróże poza okresem godowym, choć mimo to aeroplany łączą się w pary na całe życie. Jeśli samiec nie wróci przez około trzy wiosny, samica zaczyna szukać nowego partnera.

Nagranie ukazuje, jak samolot z wcześniejszego klipu nadlatuje w stronę młodych, trzymając pod sobą w niejasny sposób samochód. Istota okrąża półkę skalną i upuszcza zdobycz, sprawiając, że jego karoseria w kilku miejscach pęka i odpada. Skały zostają opryskane ciemną cieczą, a samochodopodobna instancja upada na "grzbiet", kręcąc bezradnie kołami. Narratorka zaczyna opisywać:

Narratorka: Samica aeroplanu zrzuciła młodym jedzenie. Widzimy, jak pisklęta dobierają się do smacznych kąsków — poczuły krew. Mięsa z tej zdobyczy starczy całej rodzinie na ponad tydzień. Wkrótce matka dołącza do uczty, a gdy wszyscy się najedzą, zaciąga resztę wgłąb skalnego hangaru.

(Krótka pauza w narracji, ekran przyciemnia się, gdy nagranie się kończy i rozjaśnia, ukazując kolejne, tym razem kolorowe. Widoczne są motocykle bez kierowców, poruszające się po długiej, pustej autostradzie w kierunku wschodzącego słońca. Teren wokół sugeruje południe Stanów Zjednoczonych, Meksyk lub Australię, ale jakość obrazu jest zbyt niska, aby zidentyfikować skąpą roślinność.)

Narratorka: Wśród europejskich i amerykańskich równin i stepów, na dużych połaciach długich, pustych dróg, żyją dzikie motocykle. Spokrewnione z miejskimi bicyklami poprzez wspólnego przodka – welocypedy – są od nich szybsze, głośniejsze, wytrzymalsze i przystosowane do przemierzania długich dystansów, a przede wszystkim – bardziej niebezpieczne dla człowieka. W wypadkach spowodowanych przez motocykle rocznie ginie kilka tysięcy osób, nierzadko rozszarpanych na strzępy przez szprychy dzikich bestii, natomiast spokojne i delikatne bicykle powodują jedynie około tysiąca śmierci rocznie, bardzo rzadko z własnej winy. Zaleca się nie wchodzenie w interakcje z dzikimi motocyklami.

Szwagier Młodszy: Tu oczywiście muszę zaznaczyć, że będziemy zmuszeni zignorować zalecenia pani Czubówny.

Narratorka: Motocykle są bardzo terytorialnym gatunkiem, ale mogą zostać oswojone, choć ten proces przypomina bardziej zmuszanie do potulności i okazywanie im swojej dominującej postawy. W naturze jest to najczęściej wykorzystywane przez Homo sapiens osseus, naturalnego rywala motocykli.

Na ekranie pojawia się nieruchomy kadr ukazujący ludzki szkielet w stroju motocyklisty i z czarną bandaną na czole, siedzący na motocyklu marki Harley-Davidson i pozujący do zdjęcia na pustej, asfaltowej drodze w księżycową noc. Ścieżka dźwiękowa robi aluzję do utworu "Bad To The Bone".

Narratorka: Ten szczególny rodzaj nieumarłych upodobał sobie motocykle jako ich sztandarowy środek transportu. Poprosiliśmy jednego z amatorów szybkiej jazdy, aby opowiedział co nieco o swoim stylu życia.

Zdjęcie przechodzi w nagranie wywiadu ze szkieletem w skórzanej kurtce i czerwonej bandanie, zawiązanej podobnie jak na uprzednio pokazanym zdjęciu. Spod chustki wystają suche, rzadkie, spłowiałe włosy. W lewym dolnym rogu pojawia się podpis "Eugeniusz K. — szkieletowy motocyklista".

Eugeniusz K.: No generalnie myślę, że Ghost Rider zdecydowanie miał duży wpływ na naszą kulturę, tak…

Szwagier Młodszy: (Wstając z krzesła i naciskając spację na laptopie, tym samym zatrzymując film) Drodzy państwo, na tym skończymy, reszta już zbacza z tematu, a wszystko, co państwo powinniście wiedzieć, to już państwo zobaczyli. Dziękuję bardzo za uwagę, spotykamy się w budynku naprzeciwko za pół godziny na dalszą część szkolenia.

Do pomieszczenia wchodzi Szwagier Starszy. Jest podobnie niewidoczny na nagraniu, co jego wspólnik. Pracownicy wstają z krzeseł i zaczynają rozmawiać między sobą, powoli wychodząc. Agent Wolta również wstaje, ale zatrzymuje się niedaleko Szwagrów, jednak odwrócony do nich plecami.

Szwagier Starszy: I jak tam?

Szwagier Młodszy: Musimy zdobyć jakiś lepszy film, albo nie wiem, ulepszyć ten co mamy, bo tam prawie nic nie widać. Dźwięk też nienajlepszy.

Szwagier Starszy: E tam, mamy żywe okazy, ten film jest tylko po to, żebyśmy nie musieli sobie strzępić języka na wprowadzeniu w temat.

Szwagier Młodszy: No dobra. Ty, a to serio czytała Krystyna Czubówna?

Szwagier Starszy: Tak i nie. Wiesz, jak są te auta, co na przykład zmieniają wszystkie płyty CD w największe hity Queen, to mamy w tym jednym garażu ten taki rozjechany autokar, i on zmienia wszystkie takie nagrania tak, że mają narrację jej głosem.

Szwagier Młodszy: To ci dopiero.

Szwagrowie kontynuują niezobowiązującą rozmowę, a Agent Wolta zaczyna się nieśpiesznym krokiem oddalać. Gdy wychodzi z budynku, zwiększa tempo, kierując się do wspomnianego budynku naprzeciw. W środku nie ma jeszcze nikogo poza nim. Wnętrze przypomina duży garaż lub zajezdnię. W jednym miejscu stoi stół, a na nim leży teczka. Agent Wolta rozgląda się jeszcze raz, upewniając się, że jest sam, i otwiera teczkę, robiąc telefonem zdjęcia zawartych w środku dokumentów i notatek (dostępnych powyżej). Po wykonaniu dwóch zdjęć słyszalne są kroki i Agent szybko odkłada telefon i zamyka teczkę.

Szwagier Starszy: (Przez telefon, zbliżając się w stronę Agenta Wolty) Panie Areczku, a pan czemu się nie pojawił na szkoleniu? (Pauza) Pogryzł? Przecież one nie mają zębów! To są motocykle…! (Zauważa Agenta Woltę, który w międzyczasie starał się ukryć za jedną z kolumn w pomieszczeniu.) Przepraszam, oddzwonię. (Rozłącza się) Wyłaź pan stamtąd, widzę pana! Co pan tam robił?

Agent Wolta: (Cicho) Kurwa… (Do Szwagra) Ja tylko przyszedłem zobaczyć, co tu jest, przecież tu chyba mieliśmy się zjawić za te dwadzieścia minut, prawda?

Szwagier Starszy: (Zbliżając się do Agenta Wolty) Ehe, nikt wam nie kazał robić zdjęć! Zakaz włączonych telefonów, Młodszy powtarzał ze trzy razy na początku! Tylko mi tu tajniaków brakowało!

Agent Wolta: Proszę pana, coś się panu musiało przywidzieć…

Szwagier Starszy: Weź mnie tu pan nie bajeruj! Nie jestem głupi! Kolejny raz, psia krew, kolejny raz! Usuń pan te zdjęcia albo będę zmuszony użyć siły!

Agent Wolta: Nie mam żadnych zdjęć, proszę pana. W ogóle mnie tu nigdy nie było. (Naciska ukryty w długopisie dyspenser środków amnezjogennych, kierując spryskiwacz na twarz Szwagra, po czym zaczyna uciekać.)


KONIEC LOGU


O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Uznanie autorstwa — na tych samych warunkach 3.0 unported